Gmina Kościerzyna


Elektroniczne Biuro Obsługi Interesanta
e-PUAP
Biuletyn Informacji Publicznej

Facebook






Gminna Karta Dużej Rodziny



Modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w Skorzewie





Polityka Prywatności
 
Urząd Gminy Kościerzyna
ul. Strzelecka 9
83-400 Kościerzyna
Telefon: 58 686 59 80
Fax: 58 686 59 83
e-mail: ug@koscierzyna.pl

Godziny pracy urzędu
poniedziałek: 7.30 – 15.30
wtorek: 7.30 – 15.30
środa: 7.30 – 17.00
czwartek: 7.30 – 15.30
piątek: 7.30 – 14.00


RSS
Dziś jest:
wersja tekstowa

Kamila Nakielska - sołtys Kościerzyny Wybudowania: „Mieszkańcy z chęcią pomagają”

W serii "Poznajmy nowych sołtysów" rozmawiamy z Kamilą Nakielską z Kościerzyny Wybudowania. Dlaczego postanowiła zostać gospodynią wsi, co trzeba zmienić w Kościerzynie Wybudowaniu i jak wygląda współpraca z mieszkańcami miejscowości? Zapraszamy do lektury!

Imię i nazwisko: Kamila Nakielska
Wiek: 34 lata
Zawód: sprzedawca
Wykształcenie: zawodowe
Zainteresowania: opieka nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi
W Kościerzynie-Wybudowaniu mieszka od 15 lat
 
Dlaczego zdecydowała się pani kandydować na stanowisko sołtysa?
Zmotywowali mnie mieszkańcy, sąsiedzi i koleżanki. A najbardziej teść, bo był sołtysem i chciał, żebym przejęła tę funkcje.
 
Czyli można powiedzieć, że teść „przekazał” pani swoje stanowisko.
Tak, teść był sołtysem 25 lat, teraz ma prawie 80 lat, więc już wiek nie pozwala na dalsze sprawowanie tej funkcji.
 
A pani czuła się na siłach, żeby zostać sołtysem?
Trochę się bałam, bo u nas ludzie czują się, jakby mieszkali nie na wsi, a w mieście. Gospodarzy jest tylko trzech... Do tego jesteśmy podzieleni na trzy części: prawa strona, lewa i środek. Ja jestem w tym środku i to mnie zmotywowało, żeby polepszyć dostęp mieszkańców. My nie mamy dojazdu na ulicę, musimy dojechać prawie trzy kilometry, żeby dotrzeć na lewą i prawą stronę.
 
To jest sprawa, którą chciałaby się pani zająć jako sołtys?
Mieszkańcy mi to sugerowali, żebyśmy mieli lepsze połączenie. Jest też problem z tym, że nie mamy się gdzie spotykać. Nie ma sali wiejskiej, czy remizy, boisko nie jest dokończone. Są mniejsze miejscowości, które mają sale wiejskie i można się w nich spotykać, czy zorganizować Koło Gospodyń Wiejskich, a my nie mamy gdzie. Dla mnie, jako sołtysa sala wiejska jest najważniejsza. Brakuje też oświetlenia na ulicach.
 
Co jeszcze sugerują pani mieszkańcy?
Często mówią o placu zabaw: że tam jest piasek, a lepiej byłoby położyć specjalną matę. Chłopcy chcieliby pograć w piłkę, a jest cały czas problem z boiskiem.
 
Jak wygląda teraz to miejsce?
Stoimy w miejscu, nie jest dokończone... Mamy mało funduszy sołeckich, ale brakuje też integracji mieszkańców. Mamy w Kościerzynie Wybudowaniu 24 firmy, chciałabym żebyśmy potrafili się razem zorganizować, myślę, że zmotywuję przedsiębiorców.
 
Dlaczego zdecydowała się pani zamieszkać w Kościerzynie Wybudowaniu?
18 lat temu poznałam mojego męża. Wychowałam się na gospodarstwie, miałam piątkę rodzeństwa. Straciłam mamę jako czternastolatka i musiałam wychowywać dwie siostry, które były niepełnoletnie. Osiem lat prowadziłam rodzinę zastępczą, teraz są już wykształcone, zdały maturę, pracują... Jedna już założoną rodzinę, a druga wychodzi za mąż. Teraz mam czwórkę własnych dzieci.
 
W Radzie Sołeckiej jest tylko jedna osoba, jak będzie wyglądała współpraca?
Spotkałam się z tą panią, rozmawiałyśmy, obiecała, że będzie mi pomagała. Będziemy też współpracować z naszym radnym. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Mieszkańcy z chęcią pomagają.
 
Ma pani z nimi dobry kontakt?
Bardzo dobry, bo jestem w Radzie Szkolnej w „Czwórce”, gdzie uczęszczają moje dzieci. Pełnię tam funkcję skarbnika i właściwie jako sołtys też będę pracowała z pieniędzmi, więc fajnie to wychodzi. Do „Czwórki” uczęszcza siedemdziesięcioro dzieci z Kościerzyny Wybudowania, więc mam dużo kontaktu z mieszkańcami. Chcielibyśmy zorganizować autobus, który dowoziłby dzieci do szkoły.
 
Jakim chce być pani sołtysem?
Dobrym, mam nadzieję! Cudów się nie ogarnie, bo pieniędzy jest mało, ale myślę, że dzięki współpracy z mieszkańcami i przedsiębiorcami uda się zrobić dużo dobrego.

 
Rozmawiała Marta Bajonczak

do druku